
Jak wybrać najlepszą aplikację do zapisywania treningów
Aplikacji do zapisywania treningów są dziesiątki i większość powie ci, że jest najlepsza. Buduję jedną od 2013 roku, więc moją radę bierz z odpowiednią rezerwą. Ale to też znaczy, że widziałem, co naprawdę sprawia, że ludzie zostają przy aplikacji, zamiast porzucić ją po dwóch tygodniach, i rzadko jest to to, co sprzedają zrzuty ekranu w sklepie.
Oto pytania, które warto zadać, zanim powierzysz aplikacji historię swoich treningów.
Zapisuj każde powtórzenie z RepCount
Bezpłatny tracker treningowy dla iOS i Android
Czy zapis jest dość szybki, żeby robić go między seriami?
To pytanie, które przesądza o wszystkim, i prawie nikt nie sprawdza go przed pobraniem. Będziesz otwierać tę aplikację dziesiątki razy na sesji, stojąc przy stojaku z 60 sekundami przerwy. Jeśli zapisanie serii zajmuje więcej niż kilka dotknięć, przestaniesz to robić. Nie pierwszego dnia, ale do trzeciego tygodnia.
Pobierz kilka i faktycznie zapisz w każdej fikcyjną serię. Policz dotknięcia. Aplikacja, która w dłoni wydaje się najszybsza, to ta, której będziesz używać za rok, niezależnie od tego, co jeszcze potrafi.
Czy pokazuje liczby z ostatniej sesji?
Cały sens śledzenia to zrobić trochę więcej niż ostatnim razem. A to działa tylko, jeśli aplikacja stawia ci przed oczami ciężar i powtórzenia z ostatniej sesji, zanim zaczniesz serię, a nie chowa je trzy ekrany w głąb widoku historii.
To funkcja, wokół której zbudowałem RepCount: otwierasz ćwiczenie i widzisz dokładnie, co podniosłeś ostatnim razem, więc decyzja, czy dodać powtórzenie czy 2,5 kg, jest zawsze pod ręką. Jeśli aplikacja każe ci szukać tej liczby, utrudnia najważniejszą część treningu bardziej, niż musi.
Czy jest aktywnie rozwijana?
Sprawdź historię aktualizacji w sklepie. Za aplikacją, która regularnie wypuszcza aktualizacje, stoi ktoś, komu wciąż zależy. Ta, której nie tknięto od roku czy dwóch, będzie się powoli psuć, w miarę jak telefony i systemy operacyjne idą do przodu, a twoje dane pójdą razem z nią.
RepCount jest aktualizowany regularnie od 2013 roku. Ta długowieczność liczy się bardziej niż jakakolwiek pojedyncza funkcja, bo dziennik treningowy jest przydatny tylko, jeśli za pięć lat wciąż istnieje i trzyma twoją historię.
Czy działa i na iOS, i na Androidzie?
Niewiele aplikacji do śledzenia treningów jest w pełni natywnych na obu platformach, a te zbudowane na frameworkach cross-platform często wydają się trochę nie na miejscu na jednej z nich. Ma to znaczenie, jeśli możesz kiedyś zmienić telefon albo chcesz podzielić się planem z partnerem treningowym na drugiej platformie.
RepCount jest zbudowany natywnie na każdej z osobna, Swift na iOS i Kotlin na Androidzie, i synchronizuje historię między nimi, więc twoje dane nie są przywiązane do telefonu, na którym akurat zacząłeś.
Czy darmowa wersja jest naprawdę użyteczna, czy to tylko wersja próbna?
Wiele aplikacji reklamuje darmową wersję, która okazuje się demem, z twardym limitem planów albo ćwiczeń, na który wpadasz w ciągu tygodnia. Nie ma nic złego w płaceniu za dobrą aplikację, ale zanim zainwestujesz w nią miesiące historii, sprawdź, co darmowa wersja faktycznie daje.
Dla porównania: darmowa wersja Strong ogranicza cię do 3 planów, a Hevy do 4 planów i 7 własnych ćwiczeń. Darmowa wersja RepCount ma nieograniczone treningi, plany i własne ćwiczenia, bez reklam, bo wolę, żeby darmowa wersja broniła się sama, niż męczyła cię namawianiem na przejście na premium.
Czy śledzi właściwe rzeczy bez zbędnego bałaganu?
Potrzebujesz ćwiczenia, ciężaru, serii, powtórzeń i najlepiej rekordów osobistych oraz objętości w czasie. To większość tego, co ma znaczenie. Niektóre aplikacje dokładają trackery wymiarów ciała, liczniki makro, feedy społecznościowe i trenerów AI, aż podstawowe zadanie, czyli zapisanie serii, robi się wolne i upierdliwe.
Zdecyduj, czy chcesz skupionego rejestratora, czy aplikacji do wszystkiego, i wybierz odpowiednio. Zbudowałem RepCount tak, żeby dobrze wykonywał zadanie zapisywania i schodził ci z drogi, ale jeśli chcesz kombajnu, to też uzasadniony wybór.
Czy masz dostęp do swoich danych?
Twoja historia treningów jest twoja i jest cenna. Dobra aplikacja trzyma ją dostępną: zsynchronizowaną z chmurą, żeby nie utknęła na jednym telefonie, i pokazaną z powrotem w wykresach i trendach, żeby była naprawdę użyteczna, a nie tylko przechowana. Zanim powierzysz jakiejkolwiek aplikacji lata treningów, warto sprawdzić, jak łatwo twoja historia przenosi się razem z tobą.
RepCount trzyma całą twoją historię zsynchronizowaną między urządzeniami i zamienia ją w wykresy postępów, więc dane pracują dla ciebie, kiedy z nich korzystasz.
Krótka wersja
Większość z tego sprowadza się do dwóch rzeczy: czy faktycznie będziesz z tego korzystać i czy za kilka lat wciąż tu będzie. Szybki zapis i liczby z ostatniej sesji decydują o pierwszym. Aktywny rozwój i eksport danych decydują o drugim. Cała reszta to kwestia preferencji.
Jestem stronniczy, to jasne. Ale jeśli pobierzesz kilka i przetestujesz je pod kątem tych pytań, wylądujesz z tą właściwą dla ciebie; a jeśli to RepCount, świetnie. Jest darmowy na iOS i Android.